Kontuzje i jak sobie z nimi radzić

MEAT i RISE jako metody usprawniania pourazowego

Moda na bycie „fit”, oprócz niewątpliwie pozytywnego wpływu na zdrowie i kondycję człowieka, niesie za sobą również ryzyko kontuzji.
Każdy, kto regularnie uprawia sport, musi niestety liczyć się z możliwością odniesienia obrażeń. Co zrobić, jeśli kontuzja już nam się przytrafi?
Popularne są dwie szkoły radzenia sobie z urazem – RISE oraz MEAT.

RISE to metoda powszechnie zalecana w przypadku poważnego uszkodzenia tkanek miękkich, czyli w ostrej fazie wielu urazów sportowych.
Słowo to jest skrótem od wyrazów:
– rest (odpoczynek),
– ice (w tym przypadku oznacza okłady z lodu i ogólnie krioterapię),
– compression (ucisk) oraz
– elevation (uniesienie).

Odpoczynek po doznanym urazie jest oczywiście wskazany, ale istnieje też rozwinięcie tej tezy.
Fizjoterapeuci podkreślają zgodnie, że całkowite i długotrwałe wyzbycie się aktywności fizycznej będzie szkodliwe dla organizmu oraz bynajmniej nie przyczyni się do szybszego powrotu do zdrowia.
Dyskusyjną formą leczenia jest terapia z wykorzystaniem niskich temperatur.
Okłady z lodu pomagają gdy mamy do czynienia z urazem mięśniowym.
Z pewną ostrożnością należy jednak stosować lód przy urazach ścięgien i więzadeł ze względu na ich specyficzną budowę i słabsze ukrwienie niż tkanka mięśniowa.
Radykalne ochłodzenie może doprowadzić do zmian metabolicznych w ich obrębie, co będzie się wiązało z wolniejszym gojeniem.
Stosowanie opasek uciskowych oraz zalecenie, by uszkodzoną kończynę trzymać powyżej poziomu ciała (zmniejszenie przepływu krwi przyczyni się do zmniejszenia obrzęku) jest powszechną formą leczenia kontuzji i nie wymaga osobnego komentarza.

Jak wskazałem wyżej, RISE jest metodą, którą należy stosować z rozwagą przy kontuzjach chrząstek, więzadeł i ścięgien. W przypadku tych urazów bardziej wskazana wydaje się opcja MEAT.
To także skrótowiec, od słów:
– movement (ruch),
– exercise (ćwiczenia),
– analgesics (środki przeciwbólowe) oraz
– treatments (zabiegi).
Jak już wspomniałem wcześniej w fizjoterapii doceniamy błogosławiony wpływ odpoczynku przy jednoczesnym pozostaniu w aktywności ruchowej.
W przypadku popularnego urazu, jakim jest skręcenie kostki, właściwie dobrane zabiegi terapeutyczne i ćwiczenia okazują się zbawienne.
Kontrolowany ruch chorej kończyny będzie stymulował przepływ krwi i limfy w ciele.
Przyspieszyć ten efekt można poprzez proste działania osteopatyczne. Już po jednym zabiegu widoczna i odczuwalna jest znaczna poprawa stanu chorego stawu.
Dobór odpowiednich ćwiczeń fizycznych jest uzupełnieniem leczenia.
Środki przeciwbólowe wskazane są tylko w celu złagodzenia ostrego bólu bowiem
silny ból zmniejsza wrodzoną zdolność organizmu do samouzdrawiania.
Zaznaczam, żeby unikać równoległego stosowania środków przeciwzapalnych, opóźniających proces naturalnego gojenia się wraz z terapią.
Proponowane przez fizjoterapeutów dodatkowe zabiegi, jak akupunktura czy hydroterapia, również przyczyniają się do usprawnienia przepływu krwi oraz szybszego odzyskania zdrowia.

O czym należy zawsze pamiętać – nasz organizm sam wie czego potrzebuje w danej chwili.
My musimy mu tylko pokazać drogę do uzdrowienia.
Jeśli kontuzja wiąże się ze złamaniem kości, to opcja RISE będzie z pewnością bardziej odpowiednia. Jeśli w wyniku kontuzji doszło do urazu ścięgna, warto sięgnąć po metody MEAT.